O godzinie 00:15 na przejściu granicznym w Bobrownikach odbyła się konferencja prasowa poświęcona wznowieniu ruchu. Uczestniczyli w niej: wojewoda podlaski Jacek Brzozowski, komendant Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Sławomir Klekotka, dyrektor Izby Administracji Skarbowej insp. Piotr Szczepaniak oraz przedstawiciele lokalnych przedsiębiorców.
Gen. bryg. SG Sławomir Klekotka podkreślił, że jest to wyjątkowo ważny dzień dla funkcjonariuszy Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.
Otwieramy dwa przejścia graniczne i wznawiamy kontrolę ruchu granicznego zarówno w Kuźnicy, jak i w Bobrownikach. W Bobrownikach będziemy odprawiać samochody ciężarowe oraz ruch osobowy. Z kolei w Kuźnicy obsługiwać będziemy wyłącznie samochody osobowe – wyjaśnił.
Zaznaczył także, że przez ostatnie lata służby były skoncentrowane głównie na ochronie granicy państwowej, natomiast teraz dochodzą im dodatkowe obowiązki związane z kontrolą ruchu.
Chciałbym państwa zapewnić, że jesteśmy przygotowani zarówno organizacyjnie, jak i kadrowo. Wspólnie z Krajową Administracją Skarbową dołożymy wszelkich starań, aby kontrole były płynne, skuteczne i zapewniały bezpieczeństwo naszego kraju – dodał komendant.
Wspomniał również o kolejnym ważnym zadaniu, które czeka służby tego dnia.
Wdrażamy system wjazdu i wyjazdu, tak zwany EES, obowiązujący na zewnętrznych granicach strefy Schengen. Od godziny 14:00 na przejściu w Bobrownikach będziemy wykonywać fotografie oraz pobierać odciski linii papilarnych od wszystkich cudzoziemców wjeżdżających na pobyty krótkoterminowe. System ten funkcjonuje na całej granicy Schengen, dzięki czemu osoby rejestrowane przy wjeździe w jednym państwie będą mogły wyjeżdżać w innym, a dane pozwolą na pełną weryfikację – wyjaśnił.
Zbigniew Stawicki, zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej, również podkreślił, że ostatnie lata były bardzo trudne dla regionu, zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla mieszkańców terenów przygranicznych, których życie i działalność gospodarcza w dużej mierze związane są z położeniem tuż przy granicy.
Względy bezpieczeństwa mają absolutny priorytet i to one zadecydowały o konieczności zamknięcia przejść granicznych. Jednak odpowiedzialne państwo i odpowiedzialni funkcjonariusze publiczni muszą brać pod uwagę nie tylko bezpieczeństwo, ale również codzienne potrzeby mieszkańców. Oczywiście są momenty, kiedy trzeba podejmować drastyczne decyzje, lecz silne, sprawnie funkcjonujące państwo powinno potrafić minimalizować negatywne skutki takich działań – powiedział Stawicki.
Zwrócił uwagę, że skutki zamknięcia granicy dotykają nie tylko przedsiębiorców czy gospodarki, lecz także relacji międzyludzkich i rodzinnych, które w regionach przygranicznych mają szczególne znaczenie.
Według Stawickiego otwarcie przejść jest właśnie krokiem w tym kierunku.
Wiem, że przedsiębiorcy działający w tym rejonie długo czekali na tę decyzję. Czekali na nią także moi koledzy i koleżanki z Krajowej Administracji Skarbowej pracujący w podlaskich strukturach. Ich poczucie odpowiedzialności nie ogranicza się jedynie do obowiązków wynikających z ustawy o KAS, wynika także z silnych więzi z regionem. Z ich strony również pojawiały się głosy oczekujące powrotu do normalnego funkcjonowania przejść granicznych i całego regionu – mówił.
Ewelina Grygatowicz-Szumowska z Porozumienia Polskich Przedsiębiorców „Zjednoczony Wschód”, obecna na konferencji, podkreśliła, że dla przedsiębiorców jest to wyjątkowo ważna chwila.
Kiedy niemal trzy lata temu, razem z Porozumieniem „Zjednoczony Wschód” oraz moimi koleżankami i kolegami, rozpoczęliśmy starania o przywrócenie ruchu transgranicznego, wiele osób mówiło nam, że to nie ma sensu, że się nie uda i że nie ma na to żadnych szans. Słyszeliśmy, że dopóki trwa wojna w Ukrainie, nawet nie powinniśmy o tym myśleć. Mimo to wierzyliśmy, że jest to możliwe – wspominała.
Podkreśliła, że przywrócenie ruchu na granicy jest dla województwa podlaskiego jak „tlen” – to motor napędowy zarówno mikro-, jak i makroekonomii regionu.
Otwarcie przejść granicznych pokazuje, że nasze państwo jest silne i sprawne, a służby potrafią zapewnić nam bezpieczeństwo – zakończyła Ewelina Grygatowicz-Szumowska.
Do kwestii ponownego otwarcia granicy odniósł się również starosta sokólski, Piotr Rećko. Podkreślił, jak duże ma to znaczenie dla powiatu sokólskiego.
Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że jesteśmy wdzięczni rządowi Prawa i Sprawiedliwości za zbudowanie zapory na granicy. Dzięki niej powiat sokólski został uchroniony przed napływem imigrantów w trudnym czasie, szczególnie w listopadzie 2021 roku. Natomiast obecne, długotrwałe zamknięcie granicy okazało się dla naszego powiatu katastrofą, zarówno ekonomiczną, jak i społeczną. Dla naszych przedsiębiorców było to ogromnym problemem – zaznaczył starosta.
Wspomniał, że władze Powiatu Sokólskiego wielokrotnie interweniowały w tej sprawie — zarówno poprzez uchwały, jak i liczne wystąpienia do rządu. Dlatego ogłoszenie o otwarciu granicy stanowi dla powiatu niezwykle pozytywną informację.
Warto też zaznaczyć że w połączeniu z budową obwodnicy Kuźnicy i trasą S19 stawia nas to w lepszej sytuacji niż np. Bobrowniki. Gdy tworzą się kolejki tirów, w Bobrownikach ciężarówki stoją wzdłuż drogi krajowej, bez dużego parkingu czy MOP-u. U nas natomiast istnieje MOP mogący pomieścić ponad tysiąc tirów oraz duży parking pod Kuźnicą. Są tu także dwa pasy ruchu, właściwie gotowe do otwarcia. Współpraca i otwarta granica to najlepsza informacja dla naszych przewoźników i całego Podlasia - mówił starosta.
Starosta zwrócił również uwagę na kwestie bezpieczeństwa.
Kiedy granica w Kuźnicy funkcjonuje normalnie, pracuje tam około 500 funkcjonariuszy Straży Granicznej. Gdy przejście było zamknięte, ta liczba spadała do około 50. Nietrudno zauważyć, jak ogromny wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców ma pełna obsada – zaznaczył.
Odnosząc się do przebudowy przejścia granicznego, starosta dodał, że szkoda że inwestycja ta jest spóźniona, bo należało ją wykonywać równolegle z budową S19.
/SM, RS, PB/