Tę atmosferę dobrze rozumie Koło Gospodyń Wiejskich w Popławcach, które zaprosiło dzieci z Popławiec i okolicznych sołectw, by wspólnie przygotować świąteczne pierniczki. Choć KGW działa dopiero trzy lata, to taka piernikowa inicjatywa organizowana jest już po raz drugi – i z powodzeniem można ją nazwać wydarzeniem cyklicznym.
Pomysł wziął się z potrzeby. Na wsi dzieci mają mniej miejsc, w których mogą się spotkać, pobawić czy po prostu spędzić czas w grupie. – Dzieciaki często siedzą w domach, nie mają tylu atrakcji co w większych miejscowościach. A pierniki dają świetny powód, żeby wyjść z domu, spotkać się, pośmiać i zrobić coś razem – mówią organizatorki.
Pierniki to także doskonała lekcja samodzielności. Dzieci uczą się dotykania ciasta, wałkowania, wykrawania form, a później kreatywnego ozdabiania. I choć foremki są różne – choinki, gwiazdki, serca – to najmłodsi potrafią je ze sobą łączyć, przekręcać, kombinować, tworząc zupełnie nowe kształty. W piernikach nie ma ograniczeń, a każdy mały cukiernik może puścić wodze fantazji.
Ale zanim powstaną te kolorowe, pachnące ciasteczka, trzeba włożyć w nie serce. Ciasto musi zostać przygotowane wcześniej, musi odpocząć i się schłodzić. Dopiero wtedy pierniki będą miały odpowiednią konsystencję i smak – i każda gospodyni wie, że to właśnie cierpliwość jest w tej tradycji najważniejsza.
Nic też nie zastąpi pierników robionych samodzielnie. Po pierwsze – wiemy, co jemy. Po drugie – dzieci uczą się procesu od początku do końca. Jedna z pań z KGW opowiada, że jej córka od najmłodszych lat zabiera się do pracy: wysypuje mąkę, wbija jajka, miesza – jak potrafi. I właśnie o to chodzi. O wspólne spędzanie czasu, o naukę, o bycie razem.
Takie piernikowe spotkania to także świetna okazja do oderwania dzieci od tabletów, telefonów i telewizorów. Wspólne wyrabianie ciasta i dekorowanie staje się naturalną formą integracji – pełną śmiechu, rozmów i kreatywności.
Jak podsumowuje Ewa Białobłocka z KGW w Popławcach, to właśnie takie chwile budują wspólnotę:
Pierniki to dla dzieci pretekst, żeby wyjść z domu i spędzić czas w radosny, twórczy sposób. A dla nas – powód do dumy, że możemy dać im coś więcej niż tylko słodkości.
/SM, KB/