Do szkół nie poszli uczniowie szkół średnich w Sokółce, Dąbrowie Białostockiej i Suchowoli. Zajęcia odwołano także w szkołach podstawowych w Dąbrowie Białostockiej, Sidrze, Janowszczyźnie, Jacowlanach oraz w Nowym Dworze.
Jest jednak wyjątek, który budzi spore zdziwienie. Uczniowie szkół podstawowych w Sokółce normalnie przyszli na lekcje. I tu pojawia się pytanie, które zadaje sobie wielu rodziców i mieszkańców: o co właściwie chodzi?
Jak wynika z przepisów, decyzję o zawieszeniu zajęć podejmuje dyrektor szkoły po uzgodnieniu jej z organem prowadzącym.
W oficjalnych komunikatach szkół, które lekcje odwołały, powtarza się jedno uzasadnienie – troska o bezpieczeństwo uczniów w ekstremalnych warunkach pogodowych. Skoro jednak w innych miejscowościach mróz uznano za realne zagrożenie, to czy dzieci w sokólskich podstawówkach są na niego bardziej odporne? A może warunki w Sokółce są aż tak inne?
Te pytania pozostają bez jednoznacznej odpowiedzi, ale jedno jest pewne – decyzje podejmowane w podobnych warunkach pogodowych są skrajnie różne, co tylko podsyca wątpliwości i dyskusję wśród rodziców.
Mróz mrozem, ale konsekwencja w decyzjach też ma znaczenie.