Podczas spotkania z mieszkańcami o aktualnym stanie procedury mówił Cezary Możejko, wójt gminy Sidra.
Jak państwo wiecie, w naszej gminie mamy spór dotyczący budowy kurników w miejscowości Ogrodniki. Jako wójt Sidry zorganizowałem na prośbę inwestora zebranie, podczas którego zostały przedstawione argumenty za powstaniem i przeciw budowie tych kurników – powiedział.
Wójt wyjaśnił, że postępowanie administracyjne nie zostało jeszcze zakończone. Gmina zwróciła się ponownie do instytucji odpowiedzialnych za wydawanie opinii środowiskowych.
Jako urząd gminy Sidra wysłaliśmy do instytucji opiniujących prawnie powstanie tych kurników. Otrzymaliśmy pozytywne opinie, ale chcąc się upewnić jeszcze raz, zwróciliśmy się o powtórne potwierdzenie – wyjaśnił Możejko.
Doprecyzował, że chodzi o opinie wydawane przez Wody Polskie, Państwową Inspekcję Sanitarną oraz Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Na pytanie o aktualny etap procedury odpowiedział:
Do dziś nie dostaliśmy odpowiedzi, ale wszystkie decyzje, które otrzymaliśmy wcześniej, były pozytywne – poinformował, dodając, że oczekuje obecnie na stanowiska wszystkich instytucji.
Zapytany, czy mieszkańcy mają powody do obaw, wójt podkreślił, że jako organ administracji kieruje się obowiązującym prawem.
A mieszkańcy właśnie obawiają się skutków inwestycji. Mówili o tym głośno podczas spotkania. Głos zabrali również przedstawiciele organizacji społecznych, którzy wskazywali na swoje obawy związane z planowaną inwestycją.
Jak podkreślali, w powiecie sokólskim funkcjonuje już ponad sto wielkoprzemysłowych ferm drobiu, a ich zdaniem dalszy rozwój takich przedsięwzięć może negatywnie wpłynąć na charakter regionu.
Podlasie znane jest z walorów turystycznych i przyrodniczych. My jako mieszkańcy czujemy się zaniepokojeni, ponieważ widzimy, że kolejni inwestorzy składają wnioski w różnych gminach, licząc na ich pozytywne rozpatrzenie – mówili.
Mieszkańcy zwracali uwagę przede wszystkim na możliwe uciążliwości związane z funkcjonowaniem fermy.
Obawiamy się przede wszystkim ruchu ciężkiego transportu po drogach, które nie są do tego przystosowane. Niepokoimy się zapachów związanych z produkcją amoniaku i siarkowodoru. Boimy się również spadku wartości naszych nieruchomości, w które zainwestowaliśmy swoje oszczędności – podkreślali.
Jednocześnie wyrazili nadzieję, że zgłoszone podczas spotkania argumenty zostaną wzięte pod uwagę.
Liczymy, że po dzisiejszym spotkaniu pewne sprawy zostaną przemyślane i być może ta inwestycja tutaj nie powstanie.
Do sprawy odniósł się również przedstawiciel z Sidra Fundacja Rozwoju, która realizuje na terenie gminy projekt budowy mieszkań wspomaganych dla osób z niepełnosprawnościami.
Jak wyjaśnił, wybór lokalizacji nie był przypadkowy.
Wybraliśmy gminę Sidra ze względu na walory turystyczne, jakość powietrza oraz fakt, że nie była tu prowadzona przemysłowa działalność rolnicza – wyjaśnił.
Zdaniem fundacji planowana ferma może pozostawać w sprzeczności z dotychczasowym kierunkiem rozwoju gminy.
Zdumiony jestem, że gmina może tak planować swój rozwój, skoro w dokumentach strategicznych nie ma mowy o wspieraniu wielkoprzemysłowych inwestycji rolniczych. Rozumiem wspieranie rolnictwa ekologicznego, szanującego środowisko – mówił.
Zwrócił również uwagę na lokalizację inwestycji.
Ferma ma powstać w pobliżu jednej z najczystszych rzek w Polsce – Sidry. Kilometr dalej gmina wybudowała nowoczesny ośrodek sportu i rekreacji. Postawienie wielkoprzemysłowej fermy w takim miejscu wydaje się nielogiczne. Apelujemy do władz gminy i inwestora o przemyślenie tej inwestycji oraz rozważenie innej lokalizacji.
Joanna Gumińska, prowadząca działalność agroturystyczną w Sidrze, zwróciła uwagę na kwestie związane z bezpieczeństwem żywnościowym.
Przemysłowe rolnictwo jest zaprzeczeniem bezpieczeństwa żywnościowego. Bezpieczeństwo żywnościowe to rozproszona produkcja prowadzona przez indywidualnych rolników.
Natomiast przedstawiciel Sidra Fundacja Rozwoju ocenił, że planowana inwestycja może przynieść więcej kosztów niż korzyści.
Naszym zdaniem inwestycja nie przyniesie dla gminy żadnych korzyści, a inwestor chce prywatyzować zyski, a koszty uspołeczniać.
Postępowanie dotyczące wydania decyzji środowiskowej w sprawie budowy fermy drobiu w Ogrodnikach nadal trwa. Gmina oczekuje na ponowne stanowiska instytucji opiniujących. Dopiero po zakończeniu procedury administracyjnej możliwe będzie podjęcie dalszych decyzji dotyczących planowanej inwestycji.
Sprawa wzbudza duże emocje wśród mieszkańców, którzy liczą, że ich argumenty zostaną uwzględnione w toku prowadzonego postępowania.
/KP, HI/